Olej z nasion malin jako mój ratunek na końcówki ;)

Nic nie jest większym utrapieniem dla włosomaniaczki jak zniszczone końcówki :(. Smętne, przerzedzone bądź spuszone końce, które nie dość, że są najstarszymi partiami włosów to jeszcze pamiętają wszytskie nasze „szalone fryury” i farbowania. Niesamowicie denerwujące zwłaszcza kiedy dbamy o włosy już od dłuższego czasu, i choć kondycja poprawiła się znacząco to końcówki niszczą całe dzieło niczym źle dobrana rama do obrazu xp. Przez pare ostatnich lat przerobiłam znaczącą większość dostęonych na rynku serum zabezpieczających, jedwabii czy innych olei, jednak żaden nie zadziałał na moje włosy tak jak zwykły olej z nasion malin :).zdje%cc%a8cie-05-03-2017-o-10-19-2Zastosowanie:

Wszystko zaczęło się od jednego z postów Anwen, który przeczytałam bardzo dawno temu odnośnie olei, których używała do nawilżania końcówek włosów przy farbowaniach farbami drogeryjnymi (przynjamniej tak kojarzę :D). Przy każdych włosowych zakupach ciągle wypadało mi z głowy aby go zamówić, dopiero kiedy przez przypadek zobaczyłam go na stronie zrób sobie krem automatycznie wylądował w moim koszyku ;). Już po pierwszym użyciu można dostrzec jak szybko wchłania się we włosy, nie pozostawia tłustego filmu, jest „lekki” i łatwy w aplikacji. Kilka kropli nakładam na dłoń i rozcieram w lekko wilgotne włosy. Stało sie to moim „małym rytuałem”, bez którego nie mogę wyobrazić sobie pielęgnacji swoich włosów.

Zdjęcie, 05.03.2017 o 11.01 #2 2-kopia

Właściwości:

Olej ten jest nie tylko stabilny w postaci czystej, ale także potrafi utrwalić poprzez przedłużenie trwałości te oleje, które łatwo ulegają utlenianiu. Ponadto, poza znacznym stężeniem witaminy E olej ten zawiera wysoki poziom karetonoidów (witaminy A) nadających mu właściwości pielęgnacyjnych. W nasionach malin znajdują się znaczne ilości bardzo pożądanych kwasów tłuszczowych Omega-6 i Omega-3. Odpowiadają one za zachowanie odpowiedniego bilansu wodnego włosów oraz skóry, dając uczucie miękkości i gładkości. Świetnie sprawdza się przy włosach wysokoporowatych, suchych i zniszczonych, rzez swoje właściwości nawilżające, oraz bogactwo kwasów Omega. Jeśli macie problemy z „odbarwianiem” się włosów np. przez farbowanie porzez diętę na warunkach atmoferycznych skończywszy polecam po niego sięgnąć, jest naturalnym filtrem UV, a więc zapobiega powstawaniu przebarwień, nawilża włosy oraz wzmacnia.

Zdjęcie, 05.03.2017 o 10.59 #5.1-kopia

 

Podsumowanie:

Jeśli macie problem z przesuszonymi, zniszczonymi końcówkami, polecam serdecznie wypróbować. Choć jest jednym z droższych olei możecie na początek zakupić niewielką ilość aby sprawdzić czy warto jest inwestować w większą buteleczkę ;). W przyszłym miesiącu ja z pewnością na taką się pokuszę.

Pozdrawiam, Konstancja.

Reklamy

2 thoughts on “Olej z nasion malin jako mój ratunek na końcówki ;)

  1. Piękne masz włosy 🙂 Olej z nasion malin chodził mi po głowie ale zupełnie o nim zapomniałam. Podobno równie fajnie sprawdza się też w pielęgnacji cery 😀 Z pewnością kupię małą buteleczkę w ramach testów. To, że nie pozostawia tłustej warstwy to dla mnie gigantyczny plus.. w lecie jako produkt ochronny przez promieniowaniem UV będzie idealny, a do tego nie przeciąży włosów. Aktualnie zakończyłam przygodę z olejkiem awokado, który zupełnie się u mnie nie sprawdził i dosłownie wczoraj zaczęłam używać olejki kameliowego.. po malinkę sięgnę bliżej lata 🙂

    Polubienie

    1. Ja z kolei od dawna szukuję się na zakup oleju kameliowego ;). Wiele och’ów i ach’ów czytam u dziewczyn na blogach i coraz bardziej się do niego przekonuję. Trzymam kciuki aby u Ciebie się również rewelacyjnie sprawdził ;). Co do oleju z pestek malin czasami nakładałam go na twarz przed snem kiedy miałam problemy z przesuszoną cerą w zimę i zawsze rano budziłam się zachwycona ;).
      Pozdrawiam 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s