Park Południowy w mroźnej zimowej odsłonie.

Za oknem piękna zimowa pogoda, płatki śniegu powoli opadają baletowym krokiem, aby na końcu swojej drogi dołączyć do białego puchu na Ziemi. Wszystko pięknie wygląd zwłaszcza kiedy śnieg nie rozpuszcza się zaraz po dotknięciu Ziemi. W całym gwarze natłoku zajęć w tygodniu, postanowiliśmy się wybrać na wieczorny odpoczynek od nauki. Spacer w parku późną popołudniową porą może wydawać się albo romantyczny albo troszkę szalony przy takiej temperaturze. Czego się jednak nie robi aby przewietrzyć głowę i odetchnąć „świeżym miejskim” powietrzem :).

 img_8195-1

Park Południowy jest jednym z moich ulubionych miejsc na odpoczynek we Wrocławiu. Za każdym razem kiedy tęsknie za domem, wybieram się właśnie tam ;). Duża otwarta przestrzeń, spokój, zieleń, drzewa, jeziorko chyba nie ma nic lepszego na odpoczynek w mieście.

Mało kto wie, że cały teren przeznaczony pod park został przekazany pod koniec XIX przez właściciel ziemskiego, do którego należały znaczne tereny na południe od Wrocławia m.in. części Borku i pobliskich Partynic, wrocławski kupiec oraz filantrop Julius Schottländer, przekazał park miastu w zamian za przyłączenie Borku do miejskiej sieci gazowniczej, wodociągowej i kanalizacyjnej.
Na podarowanych miastu terenie do działo wkroczyli architekt krajobrazu Hugo Richter i botanik Ferdinand Cohn stworzyli park krajobrazowy z polanami i dużym stawem. Od 1995 roku wpisany jest do rejestru zabytków. Uwielbiam te kręte uliczki pełne zagajników i krzewów nad całością dumnych pnących się w stronę promieni słońca gęstych koron drzew.
W tym roku zima dopisała chociaż przez parę dni tak, ze nawet jeziorko zamarzła i dało się po nim chodzić, ślizgać, jeździć na łyżwach :).
Jeziorko jest bardzo płytkie tak, że zamarza w błyskotliwym tempie tworząc pole do zimowych zabaw i szaleństw zwłaszcza dla początkujących łyżwiarzy ;). Niestety za długo nie podelektowaliśmy się tą „prawdziwą Zima” bo szybko zmarzliśmy (ja jeszcze delikatnie chora), w głównej mierze byłam katalizatorem do wdrążenia w życie przyśpieszonego trybu ewakuowacji do ciepłego mieszkanka ;). Jak wy się trzymacie w te chłodne zimowe dni ?;).
Pozdrawiam,
 Konstancja 😉
 
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s